Daleko do zrobienia

Jakim bankiem będzie Wells Fargo?

Category: Wells Fargo
17 lutego 2021

Inni duzi pożyczkodawcy przyjęli już nowe osobowości

W ELLS FARGO wymyśliło się już wcześniej. W skarbcu pod siedzibą banku w San Francisco znajduje się archiwum dokumentów i przedmiotów z lat 60. XIX wieku, kiedy to dyliżansy firmy przemierzały Amerykę, dostarczając paczki. Plakaty reklamowe podkreślają bezpieczeństwo ich wagonów dzięki ostrym umiejętnościom strzelców towarzyszących im. Najpierw koleje, potem telegram, a później rządowa usługa dostawcza zagroziła przetrwaniu firmy, którą zaadaptowali jej szefowie, wykorzystując zaufanie klientów do ich marki do rozwijania działalności bankowej.

Charlie Scharf, który 21 października objął stanowisko prezesa banku, musi po raz kolejny przekształcić Wellsa. Pochodzi z BNY Mellon, mniejszego banku z siedzibą w Nowym Jorku. Rzadko zdarza się, aby gigantyczny pożyczkodawca wybierał outsidera do obsługi. Szefowie innych największych amerykańskich banków – JPMorgan Chase, Bank of America, Citigroup, Morgan Stanley i Goldman Sachs – są doświadczonymi wtajemniczonymi.

Ale to niezwykłe czasy dla Wellsa. Bank od trzech lat próbuje oczyścić się ze skandalu. W 2016 roku ujawniono, że miliony fałszywych kont zostało otwartych przez ponad 5000 pracowników. Od tego czasu wyszły na jaw dalsze naruszenia dotyczące kredytów mieszkaniowych i samochodowych. Organy regulacyjne nałożyły na bank kary, z których najbardziej uciążliwym było ograniczenie jego aktywów do 1,95 biliona dolarów, czyli do poziomu z 2017 roku. Perry Pelos, szef działu bankowości komercyjnej Wellsa, mówi, że jak dotąd limit nie ograniczył wzrostu, ponieważ bank zmniejszył nierentowne branże. Ale przyznaje, w końcu zacznie gryźć.

Pan Scharf ma wiele do zrobienia. Inwestorzy twierdzą, że ich priorytetem jest współpraca z organami regulacyjnymi w celu cofnięcia zgody. Ale trudniejszym zadaniem jest ustalenie, co nastąpi później.

W 2016 r. Największe banki w Ameryce można było podzielić na dwie grupy. Banki oferujące pełen zakres usług – Bank of America ( B o A ), JPMorgan i Citigroup – zrobiły wszystko, od gwarantowania pierwszych ofert publicznych po udzielanie pożyczek klientom korporacyjnym i detalicznym. Specjaliści Goldman Sachs i Morgan Stanley oferowali usługi w zakresie bankowości inwestycyjnej oraz zarządzania majątkiem lub aktywami. Wells, ze swoim gigantycznym bankiem detalicznym i ograniczoną ekspozycją na ryzykowną bankowość inwestycyjną, okazał się dziwny. To pomogło mu przejść przez kryzys finansowy i stać się najcenniejszym bankiem na świecie.

Ale Wells od tamtej pory walczy z ogniem. Tymczasem JPMorgan, jego największy rywal, wysunął się do przodu. Jego bilans wzrósł o prawie 10% od końca 2017 roku (patrz wykres 1), podczas gdy Wells donikąd nie zaszedł. Ponieważ regulatorzy zakazują dużym bankom przejmowania mniejszych, wzrost był organiczny. JPMorgan rozszerzył swoją sieć oddziałów, zdobywając udział w rynku w miejscach tradycyjnie zdominowanych przez Wells, takich jak Denver w Kolorado. Stał się „gigantem technologicznym, mówi Betsy Graseck, analityk bankowy w Morgan Stanley; w zeszłym roku wydał 11 miliardów dolarów na technologię. Inwestorzy akceptują. Cena akcji spółki podwoiła się od 2016 r., Podczas gdy cena akcji Wellsa spadła (patrz wykres 2).

Aktywa, depozyty i kapitalizacja rynkowa B o A również prześcignęły wartość Wellsa. To również rośnie, ale poprzez rozszerzenie na obszary wcześniejszej słabości, takie jak pożyczki dla średnich przedsiębiorstw. W ciągu ostatniego roku obniżył również stosunek kosztów do dochodów z przyzwoitego 51% do zaledwie 45%.

Wyspecjalizowane banki inwestycyjne również wkraczają na murawę Wellsa. W 2016 roku Goldman Sachs uruchomił Marcus, konsumencką gałąź, która zgromadziła depozyty o wartości 46 miliardów dolarów. Bank nawiązał współpracę z Apple, aby uruchomić kartę kredytową. To także nabijanie komercyjnego zwyczaju. „Goldman jest przyzwyczajony do prowadzenia interesów z kierownictwem – mówi pani Graseck – „teraz chcą też robić interesy ze skarbnikiem. W międzyczasie Morgan Stanley podwoił zarządzanie majątkiem. W lutym bank zapłacił 900 mln USD za Solium, firmę zarządzającą programami nabywania udziałów w spółkach technologicznych. Klienci ci są mniej zamożni niż jej zwykle zamożni klienci, co wskazuje, że oni również poszerzają swoją bazę klientów.

Wszystko to oznacza bardziej płynny krajobraz konkurencyjny. Pan Scharf będzie musiał wkrótce zdecydować, jakim bankiem powinien być Wells. Strategie rywali pokazują, że ma kilka opcji. Wells mógłby spróbować wejść na rynek globalny, jak Citi. Może strzelać do zamożniejszej klienteli, takiej jak Morgan Stanley, lub masowo zajmować się bankowością inwestycyjną, jak JPMorgan. Jednak najbardziej oczywistym podejściem pana Scharfa jest podwojenie się i dążenie do uczynienia Wellsa wiodącym bankiem konsumenckim skoncentrowanym na technologii.

Ma formę: w obu firmach, które wcześniej kierował, BNY Mellon i Visa, gigantowi płatniczemu, dużo zainwestował w technologię i obniżył koszty. Krótko po ogłoszeniu jego nominacji analityk zapytał pana Scharfa, czy zgodność, wydajność lub cyfryzacja będą priorytetami. Powiedział, że wszyscy byli i że ich wspólne rozwiązywanie to „cnotliwy krąg. Wells już dominuje w wielu częściach kraju, zwłaszcza na zachodnim wybrzeżu. I podczas gdy inne banki wzmacniają swoją technologię, to on jest liderem. Naciskała na stworzenie Zelle, systemu płatności, który konkuruje z popularną platformą Venmo. Aplikacja bankowa Wellsa jest jedną z najlepiej ocenianych przez użytkowników, a tylko JPMorgan i Capital One radzą sobie lepiej.

Kumną inne nowe pomysły. Wells chce „tokenizować cyfrowe karty kredytowe, tak aby każda transakcja miała inny numer, dzięki czemu były one bezpieczniejsze. W „cyfrowym laboratorium byli pracownicy techniczni badają inne futurystyczne prototypy. Shari Van Cleave, która prowadzi laboratorium, mówi, że technologia może pomóc klientom zapewnić większą kontrolę.

Problem polega na tym, że aby Wells stał się wiodącym amerykańskim bankiem zorientowanym na technologię dla konsumentów, wymagałoby od niego wysokiego stopnia zaufania ze strony klientów i organów regulacyjnych. Deficyt obu jest toksycznym dziedzictwem pana Scharfa. Szefowie Wellsa już wcześniej zmienili kierunek. Pan Scharf musi zdecydować, gdzie będzie następny wagon. ■

Ten artykuł pojawił się w sekcji Finanse i ekonomia wydania drukowanego pod nagłówkiem „Podróż do odkrywania siebie

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy